3.04
Śniadanie (7.00): bułka kajzerka wieloziarnista z margaryną
II śniadanie (11.00): 3x pieczywo kukurydziane
III śniadanie: (14.00): bułka kajzerka i jajko
Obiad:(16.00) pomidorowa z 26g makaronu
Kolacja (19.00): 2x pieczywo chrupkie, jogobella light
Razem: 886kcal
Sport: rolki 10.92km -340kcal (wg endomondo)
4.04
Śniadanie: bułka wieloziarnista z margaryną i dżemem
II śniadanie: bułka wieloziarnista z margaryną dżemem, jogobella light
Obiad: 6x pieróg z kapustą i grzybami
Razem: 801kcal
Wczoraj jak tylko wróciłam z uczelni to poszłam do łóżka. Spałam o 17-20, potem zasnęłam ponownie o 23 i wstałam dopiero dziś około 8.30. Widoczny niedobór energii. Rano poszłam po świeże pieczywo zgodnie z obietnicą, bo w piątek Idealny wysprzątał dom, w czasie kiedy ja sobie słodko spałam. Z diety jestem zadowolona. Nie zawalam. Olałam kolejną paczkę chipsów i nawet mi przez myśl nie przychodzi tykać głupot, oblatują mnie i oby to trwało jak najdłużej. W czwartek dostałam okres, więc teraz mam nadzieję, że moja waga w końcu zacznie spadać, bo dotychczas idzie to bardzo opornie. Dziś natomiast przewiduję zjeść bardzo mało. Byłabym dumna gdybym poprzestała na śniadaniu (bułka+jajko), ale jak będę czuła poważny niedobór to oczywiście zjem obiad. Na razie nie chce nic wyrokować. To dobry dzień na zrobienie szoku organizmowi, mam trzeci dzień okresu, jutro nie muszę nigdzie rano jechać samochodem, więc nawet jeżeli byłoby mi słabo to żadna tragedia. No i będę się uczyć i będę zajęta, a im bardziej jestem zajęta tym bardziej nie jestem głodna.
Trzymajcie się i bądźcie silne, weekend nie jest wyrocznią. Ja tymczasem uciekam, spacer czeka :)
Trzymajcie się i bądźcie silne, weekend nie jest wyrocznią. Ja tymczasem uciekam, spacer czeka :)
jeszcze parę dni, skończy się okres i zobaczysz różnic.
OdpowiedzUsuńtylko żeby Ci się metabolizm nie spowolnił, waga zacznie świrować ;) ja tak kiedyś miałam, ale to już powoli zamierzchłe czasy ;]
trzymaj się ;*
U Ciebie bilanse jak zwykle ładne. Jesteś bardzo wytrwała. Chciałabym, by i mi udzieliła się taka siła woli. Ja tylko pięknie o niej gadam, a nie zdobywam się na tyle, na ile mogłabym. Hmm, no i ciekawe, ile będziesz ważyła, jak skończy Ci się okres. Uważaj na siebie. Ściskam.
OdpowiedzUsuńJak słodko z jego strony, że posprzątał ;)
OdpowiedzUsuńRubensowa ma racje - uważaj na metabolizm bo przez omijanie posiłków następnego dnia na wadze jest mniej ale docelowo bardziej to rozregulowuje organizm który potem domaga się więcej, od razu odkłada zapasy i wszystko wraca.
Buziaki :*
piękne bilanse, super sobie radzisz, 3maj tak dalej :)
OdpowiedzUsuńŚwietnie sobie radzisz, tylko pogratulować i oby tych sił nigdy ci nie zabrakło! :) Ładne bilanse:) Też lubię być zajęta to wtedy nie myślę o jedzieniu :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie :*
Też chcę takiego boskiego faceta, który sprząta, gdy kobieta śpi... Gdzie go znalazłaś? ;)
OdpowiedzUsuń