Uf..

Waga: 58,0

Jedzenie z wczoraj:
dwie bułki wieloziarniste (278,05) z masłem (74,80)
jogurt pitny 0% 164kcal z płatkami kukurydzianymi (152kcal)

kawa z mlekiem (38kcal)

Razem: 707kcal



Jestem dumna, że dałam radę. Ostatni czas nie umiałam utrzymać diety nawet jednego dnia, wciąż coś mnie od tego odciągała, a może to ja sama dawałam się odciągać. Znów poczułam to piękne uczucie głodu i pustego żołądka, jednak znów też na rano nawet kawa nie pomogła i zapchałam się. To nic, mam rozplanowany bilans i marzę o byciu pięknie chudym. Chciałabym, aby to był mój znak szczególny. Chciałabym wyglądać w sukni ślubnej jak modelka, a nie do końca życia wstydzić się za to, że nawet na najważniejszy dzień w moim życiu nie potrafiłam się odchudzić. Chciałabym, więc będę na to pracować, bo jestem pewna, że mogę. Niema żadnych przeciwwskazań. No może oprócz obecnego deszczu i zgniłej pogody przez co bieganie nie wchodzi w grę, ale reszta? Dlaczego nie! W końcu musi nadejść czas kiedy będę chuda, no i muszę wkręcić się w dietę. Z dietą jestem szczęśliwsza. Także do boju!

5 komentarzy:

  1. Też spinam tyłek i biorę się za siebie, miło Cię widzieć po takim długim czasie. 'z dietą jestem szczęśliwsza' - jak bym słyszała siebie. Razem damy radę, tylko trzeba się trochę postarać. :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Walcz o siebie! Świetnie Ci dziś poszło :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rzeczywiście piękny z pizza na czele. :) Też zaczęłam tyć, ale się opamiętałam.
    Widzę że lubisz Victorie i Olivie. Na co dzień też wyznajesz ich zasady co to stylu? Bardzo mnie to ciekawi. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cieszę się, że u Ciebie sukces. Nie zatrzymuj się. Idź po swoje, dumnie, cierpliwie. Ściskam mocno <3 Stay Strong.

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak dokładnie! Głowa do góry i uśmiech!
    Trzymaj się! <3

    OdpowiedzUsuń