Podsumowanie kwietnia

Waga: 52,7kg

Bilans:
tost z serem mierzwionym, ryba po japońsku
tost z serem, klopsiki rybna
tost z serem, ryba po japońsku
mleko do kawy
520kcal

Na dziś zaplanowałam nieco ponad 700kcal, ponieważ pójdę na aerobic, no i zrobiłam 26km na rowerze. Oprócz tego nie mogę w nieskończoność jeść pięciuset kcal. Waga reaguję oczywiście idealnie. Dzisiaj przekroczyłam magiczną barierę 53kg. Ostatni raz wagę z 52 na początku miałam w gimnazjum, czyli jakieś siedem lat temu. Nie wiem czy przez majówkę ją utrzymam. Ciężko powiedzieć. Każę sobie jednak cieszyć się życiem, co nie znaczy nażerać się. Z umiarem, ale wiadomo: znajomi, grille, to tamto, może wyjść nie do końca tak grzecznie. Nie jestem człowiekiem z kamienia. 

Teraz statystyka. Przez kwiecień schudłam 4,3kg, 8 razy byłam na aerobicu, dwa razy jeździłam rowerem (26 i 34km), trzy razy poszłam biegać (5,11 i 3km), pięć razy byłam na rolkach (10, 12, 16, 7, 18km). Z wymiarów w ważniejszych miejscach zleciało mi po 2cm. (2,5 w bicepsie)

Zrobiłam sobie zdjęcia, ale nie ujawnię ich publicznie, aby nie było, że ktoś mnie poznał po kolorze ścian, albo złożył dwa do dwóch, ale jestem zadowolona ze swojego wyglądu. Spokojnie dzisiejszego dnia mogłabym iść na plażę, taka moja figura, brzucha nie chciałabym już wcale zmieniać. Ogólnie wolałabym być drobniejsza, ale nie jest źle. Niema co aż tak bardzo narzekać.  Za 2,7kg będę u celu. Mogę go dosięgnąć, a potem spojrzę w lustro i ocenię czy mi wystarcza.
Trzymajcie się chudo, istnieje duże prawdopodobieństwo, że odezwę się dopiero w poniedziałek. Jeżeli chcecie się ze mną skontaktować możecie pisać na mail lub gg.  



12 komentarzy:

  1. Cieszę się, że tak dobrze ci idzie. Aż pozazdrościć, bo tak mało ci zostało do celu ostatecznego ;)! Przede mną jeszcze 14 kg, ugh. mam nadzieję, że do września uda się i na zawsze pozbędę się ciężaru :3

    A tobie, życzę powodzenia i wytrwałości <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Jesteś motywacją. Dowodem na to, że można bez przesadzonego głodzenia się osiągnąć bardzo wiele. Udanej majówki!

    OdpowiedzUsuń
  3. Super, że aż tyle udało Ci się zrzucić w tym miesiącu. Teraz jesteś już bardzo blisko celu ! :) buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo udany miesiąc, bardzo :) Nie no pewnie... wszystko jest dla ludzi, byle z umiarem i można :)
    Pewnie przez maj dojdziesz do 50kg :) masz już jakiś plan co potem, jak będziesz stabilizowała wagę? np co tydz o 100 kcal więcej, czy coś. ;]

    OdpowiedzUsuń
  5. Super miesiac :)) Ekstra ze schudlas i jestes tak blisko celu :** Trzymam kciuki '*' Motywujesz kochana *-* Trzymaj sie <333

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo się cieszę, że jest pozytywnie. Oby tak dalej!

    Trzymaj się lekko :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Cieszę się twoim szczęście a nawet motywuje mnie ono do działania. Również obawiam sie majówki ale damy rade !

    OdpowiedzUsuń
  8. Wow... naprawdę masz świetne efekty. Podoba mi się to, że potrafisz tyle osiągnąć bez głodówek i jakichś innych drastycznych metod. No i fajnie, że jesteś już zadowolona ze swojej figury i nie miałabyś obaw pokazać się na plaży. Też bym tak chciała. *-* Trzymaj się <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Super, że dobrze ci idzie. Brawo też za sport, bo wiadomo sama dieta to nie wszystko. :)
    Jesteś silna.
    dodaje do obserw. :)
    http://maddyymaddy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Niewiarygodne, jak świetnie ci idzie;) Tak się, cieszę, że wszystko ci się układa. Muszę chyba zacząć brać z ciebie przykład;D Szkoda, że nie pokażesz swoich zdjęć byłabyś istną inspiracją<3
    Powodzenia:*

    OdpowiedzUsuń
  11. nieźle z tego co było dwa lata temu, a jest teraz. ja cały czas próbuję uregulować jedzenie, ale ciężko mi to wychodzi, bo ednos nie jest w tym sprzymierzeńcem... powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
  12. Naprawdę się cieszę, że tak dobrze Ci idzie! Oby tak dalej c:
    Trzymam kciuki i zapraszam do mnie udowodnieim.blogspot.com
    Stay strony }i{

    OdpowiedzUsuń