Wszystko się pieprzy

Wszystko się pieprzy. Nie myślę o diecie. Nie liczę kcal, ale nie jem dużo, waga wskazuję nadal równe 53kg, mimo okresu. No właśnie - dostałam w końcu ten okres przedwczoraj w nocy, to mnie uspokoiło, ale to nie zmienia faktu, że w moim wieku i w mojej sytuacji powinnam już mieć za sobą pierwszą wizytę u ginekologa. Zdecydowałam, że pójdę.


Z uczelnią wyszło bezsensu. Jestem zła i zestresowana. Uczyłam się, a potem nic z tego nie wyszło. Wiecie o co chodzi? Stałam jak sierotka razem z dwoma przyjaciółkami przed biurkiem jak na skazanie, a pytania były z dupy. Wszystkie trzy nie zdałyśmy teorii do laborek (trudno o inne rozwiązanie skoro pytanie jest grupowe), dobrze, że chociaż zaliczyłyśmy ćwiczenie. Nie byłoby mi tak źle gdyby nie to, że dziś mam kolejne zajęcia z tym człowiekiem i jeszcze cztery w maju i widzę teraz, że dużo zależy od jego humoru. Jestem też zniesmaczona, bo od kiedy poszłam na studia zawaliłam tylko jedno koło, więc to druga porażka - jestem nieprzyzwyczajona. 


 W życiu ponad to też jakoś tak ponuro i smutno. Idealny ma przegwizdane, nawet rodzina go nie wspiera, a wręcz zachowują się jakby mieli pretensję, że sobie w życiu poradził i teraz wymagają, aby najlepiej innym też pozałatwiał pracę, na dziś przygotował dla swojej mamy niespodziankę o której wciąż wspominała, a Ona to olała zupełnie i na pocieszenie powiedziała, że odda mu pieniądze za to, jakby to było najważniejsze. Zupełnie nie interesują się naszymi przygotowaniami do ślubu, nie pytają jak idzie, a nawet zrzędzą, że tyle kasy się na to wydaję (szczególnie, że ze swoich pieniędzy nie wydają ani grosza), że trzeba się przed fotografem czy kamerą sztramować i to taki wielki problem. Podczas gdy kiedy szykował się ślub jego brata to mama Idealnego wciąż o tym opowiadała i stresowała się pół roku na przód. Mnie to osobiście nie rani w żaden sposób, ale wiem, że Idealnego to boli. Krzywdzą go i przez to w momencie kiedy powinien cieszyć się życiem musi się martwić, Jego rodzina dzwoni do niego, aby opowiadać o swoich problemach, a jemu nie dają dojść do słowa, albo bezczelnie się rozłączają kiedy powie więcej niż dwa zdania o sobie, albo mówią, że nie musi się martwić o nic. Wkurza mnie to. Przejmuję go to wszystko, widzę to po nim, bo on oczywiście bardzo rzadko się przyznaję - tylko po alkoholu, albo kiedy go przycisnę. Kilkakrotnie już cisnęły mi się pewne rzeczy na język, bo to trwa już jakiś czas. Idealny nie zasłużył na takie traktowania! Czym zawinił? Tym, że żyję jak normalny człowiek? Ma zbyt lekko? Nie zgadzam się! Dla mnie to jakieś niepojęte. Nie wyobrażam sobie, aby moi najbliżsi mnie tak traktowali. 

Może przez tą sytuację częściowo przestałam myśleć o chudości, bo kiedy widzę Jego przejętego to jednak mój egocentryzm nieco słabnie i postaram się wymyślić coś miłego na weekend, aby się odstresował, choćby miało to oznaczać, że będziemy razem siedzieć w kuchni i gotować i pić piwo, a potem nie ryczeć nad kiblem nad swoją beznadziejnością (co po odpowiedniej ilości alkoholu stało się niemal rytuałem). 

6 komentarzy:

  1. Taki odpoczynek od liczenia kcal może Tobie też dobrze zrobi :)
    Dobrze ze dostałaś okres :)
    a co do Idealnego... ciężka sytuacja :( niestety nie które rodziny są takie :( i nic na to nie poradzimy :(
    Trzymaj się i wspieraj Idealnego jak tylko możesz :* powodzenia :**

    OdpowiedzUsuń
  2. To smutne że nie potrafią się cieszyć jego szczęściem tylko zazdroszczą i mają pretensję. Dobrze, że go wspierasz, na pewno znaczy to dla niego bardzo dużo. Trzymaj się :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Trochę bezczelna ta rodzina Idealnego. Miło z twojej strony, że starasz się mu pomóc, ale uważaj. Masz okres. Waga stała. Brzmi dobrze. Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Zachowują się wrednie. Brat Idealnego jest młodszy, czy starszy? Bo jak młodszy to chyba dlatego tak się przejmowali a stwierdzili, że Idealny sobie poradzi. Chociaż powinni wykazać jakieś minimum zainteresowania, w końcu są rodziną...
    Wspieraj go dalej. To na pewno jest mu też potrzebne =]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS. Zapomniałam dodać: Masz śliczny szablon na blogu :)

      Usuń
  5. Taki odpoczynek może lepiej Ci zrobi. Ta rodzinka zachowuje się niepoważnie. Obyście zrobili jakiś miły wieczorek dla samych siebie :). Trzymaj się!

    OdpowiedzUsuń